Łodzie mieczowe ścigające się pod spinakerem

Zegarek z odliczaniem to jedyna elektronika, którą ma na ręce prawie każdy regatowiec. Windie Timer Pro, sprzedawany teraz jako Windie Sailing Timer, robi kilka rzeczy i robi je dobrze: odlicza start, pilnuje synchronizacji z komisją i mierzy czas wyścigu.

Poniżej piszemy, jak używają go żeglarze i trenerzy i do czego jeszcze przyda się wodoszczelny stoper z odliczaniem.

Na starcie wyścigu

Do tego Windie Timer Pro powstał. Ustaw procedurę 5-4-1-0, wciśnij start na sygnał ostrzeżenia i zsynchronizuj na sygnał przygotowania, jeśli czas się rozjechał. W ostatnich sekundach zegarek pika na 3, 2 i 1 i daje długi sygnał na start, więc możesz cały czas patrzeć na linię. Pełną procedurę opisujemy na stronie Windie Timer Pro.

Na treningu

Trenerzy lubią krótkie procedury. Na trybie 3-minutowym i 1-minutowym przećwiczysz wiele startów na jednym treningu. Funkcja powtarzania automatycznie uruchamia odliczanie od nowa, więc starty idą jeden po drugim i nikt nie musi ruszać zegarka.

W trakcie wyścigu

Po starcie zegarek liczy w górę. Żeglarze mierzą nim czas pierwszej halsówki, porównują odcinki między wyścigami i uczą się, ile trwa okrążenie przy różnym wietrze. Po sezonie z tych czasów widać, czy naprawdę jest postęp.

Poza żeglarstwem

Wodoszczelny stoper z odliczaniem przyda się też w innych sportach na wodzie i na lądzie:

Na co zwrócić uwagę przy wyborze zegarka regatowego

  1. Procedury startowe, których używa twoja klasa, w tym 5-4-1-0.
  2. Przycisk sync, który łatwo znaleźć bez patrzenia.
  3. Głośne sygnały w ostatnich sekundach.
  4. Wyświetlacz czytelny w okularach polaryzacyjnych.
  5. Prawdziwa wodoszczelność, a nie tylko odporność na chlapanie.